04 marca, 2013

Dzień 63 Dynia z indykiem

To była długa walka ...... zaczęło się od plucia na ubranie i w ojca, później na kanapę, następnie na siebie ..... i tata musiał się poddać.... Zuzia nie lubi dyni .... a może indyka .....

28 lutego, 2013

Dzień 59 Wspomnienie z dzieciństwa

Dziś wracałem do domu i po drodze mijałem sklepik w którym kupowałem lizaki te o smaku coli i takie oranżadki w saszetkach od tego czasu minęło prawie 30 lat .... sklepik dalej stoi nic się nie zmieniło .... nie wiem czy jest czynny ale zielona budka "U Joli".... pamiętam, że zawsze płot był na zielono odmalowany.

Dzień 58 Smutek,mgła

Ostatnie Pożegnanie mamy naszych przyjaciół, smutny dzień mgła....

25 lutego, 2013

Dzień 56 PIERWSZE ZĘBY

Zuzia niezwykle szybko dostała pierwsze zęby. Najbardziej zdziwił nas rozmiar siekaczy. Kto by pomyślał że takie mogą wyrosnąć przez jedną noc ...

24 lutego, 2013

Dzień 54. 40 cm Śniegu

Celowo pozostawiłem 'czapę' śniegu na dachu, poniżej asfaltowa droga .... i oczywiście w bagażniku standardowe wyposażenie pojazdu czyli wielka łopata śniegowa... drogowcy w Wałbrzychu jak zwykle nie dają rady ..... drogi nie przejezdne kompletnie ...... a przypominam pada od 3 dni i wiemy wszyscy, że nie przestanie ...

22 lutego, 2013

Dzień 53 Droga powrotna

W drodze powrotnej, zmęczeni, przemarznięci, wykończeni.... wstąpiliśmy jeszcze do Wadowic nieopodal rynku pięknie prezentująca się Czekoladziarnia i miła obsługa. Porozmawialiśmy z Panią o nowo otwartym rynku w Wadowicach i dalej w podróż do domu. Zdjęcie wklejam po powrocie droga była super, ale zajechałem do Wałbrzycha, a tu SYBERIA !!!! po prostu jestem w szoku ile jest śniegu. Oczywiście drogi nie przejezdne masakra jutro postaram się to pokazać. Dziś już nie wychodzę :)

21 lutego, 2013

Dzień 52 Wadowice

Dziś miałem wyjazd do Suchej Beskidzkiej. Po drodze zahaczyliśmy o Wadowice byłem w rynku i robiłem tam foty, ale w drodze powrotnej uwagę moją przykul piękny hotel i to właśnie jego zdjęcia zamieszczam. Naprawdę prezentował się rewelacyjnie, nie znam jego historii wygląda mi na jakąś odrestaurowaną fabrykę. Zdjęcie szybko robione, żeby mnie nikt nie pogonił. Jutro powrót do Wałbrzycha. :)

Dzień 51

Śmieszek

13 lutego, 2013

Dzień 44 Nowy sprzęt

Dziś kurier dostarczył mi nowy sprzęt :) wreszcie mam w miarę szeroki kąt ze stałym światłem :)

08 lutego, 2013

Dzień 39 WIRUSY

Mija czwarty tydzień jak Zuza nam choruje... niby nic zwykły kaszelek... zaczerwienione gardło. Jednaj rozbraja mnie medycyna w XXI wieku .... najpierw Nurofen później Baktrim następnie antybiotyk 7 dni później drugi antybiotyk 12 dni ... katarek przeszedł .... inhalacje ... z wody morskiej .... Zastanawiam się jak długo można trafiać w leki ...Czy faktycznie są tak ciężkie wirusy .... że nie można ich zwalczyć ... czy to loteria medyczna pt "Jak nie to to tamto" Ile taki mały człowieczek jest w stanie znieść to tylko my rodzice wiemy... Dobrze, że moja ukochana Zuza znosi dzielnie wszystkie leki jest uśmiechnięta i radosna pomimo choroby. Jest moją główną modelką jak zauważyliście ..... bo przecież już 5 tydzień siedzę z nią w domu z przerwani na pracę .... No nic mam nadzieję że teraz już będzie tylko lepiej i że ruszymy wózkiem w teren w przyszłym tygodniu.

Dzień 38 Tym razem Grejpfruty

Wczoraj zrobione dziś umieszczone, będzie jeszcze jedno zdjęcie jakże kontrastowe .... można powiedzieć natura vs chemia. Chciałbym wszystkich zachęcić WYCISKAJMY CYTRUSY teraz są tanie można kupić naprawdę do 3 zł za KG wyciśnij z nich sok ... ma niewiarygodną wartość odżywczą. Ci którzy nie chcą witamin mogą skorzystać z soku do napojów wyskokowych .... też inaczej smakują .... Kiedyś na początku wyzwania umieściłem podobne zdjęcie ale wtedy było nas dużo mniej więc mam nadzieję, że choć jedną osobę przekonam do szklanki soku (około 2-3 grejpfruty koszt 1, 50 zł )

06 lutego, 2013

05 lutego, 2013

04 lutego, 2013

Dzień 34. 2x18 Sto lat :)

Sto lat myślę że niespodzianka się udała....szkoda że nie uchwyciłem twarzy i tzw "ZOONKA" :) (zainteresowani wiedzą o co chodzi :) :) :)

31 stycznia, 2013

Dzień 31. Co wybrać TATO RATUNKU ... !!!!

Zuzia słuchaj, ja wybrałem canona... widzę że tobie spodobało się szkiełko Sigmy ..... fajne .... ale do systemu tacie nie pasuje ...... bo to Nikon .... stare dzieje..... chyba tata będzie musiał się pozbyć tego złomu chociaż piękne zdjęcia ze światłem ... 2,8 ......
KILKA chwil później 
Zuzia jednak zdecydowanie przejęła inicjatywę ...... zaczęła konsumować moją pierwszą lustrzankę Minolty...... chyba srebrny metaliczny kolor jej się spodobał.... szkoda że tata 10 lat temu kompletnie nie umiał robić zdjęć ...... ale teraz pracuje nad tym i obiecuje POPRAWĘ  !!!!

Dzień 30. Dziś mohito

Nie wiem czy dobrze napisałem, ale dziś wreszcie jakieś znieczulenie jutro wolne ...Do zobaczenia. !!

29 stycznia, 2013

28 stycznia, 2013

Dzień 27 Droga, góry, mgły

W niedzielny dzień postanowiliśmy pojechać do Andrzejówki, pospacerować po lesie liczyłem na jakieś piękne zdjęcie.... na miejscu zimno wiało i mgły ... nawet nie wyciągałem aparatu.... jednak musiałem zrobić zdjęcie .... w drodze powrotnej. Nie jest tak piękne jak zdjęcia z Zakopanego takie jak Maciej robi ale może być.

27 stycznia, 2013

Dzień 26 Kryzys

Dziś miałem kryzys, były zabawy z latarką, ale nie do końca efekt mi wyszedł.... oczy miały świecić .... no nie świecą, ale nie mam już chęci i siły dalej się bawić ... pozdrawiam.

26 stycznia, 2013

Dzień 25. Coś jest w tym zdjęciu

Od dwóch tygodni moja córcia leży chora więc kolejny raz ona jest moim obiektem fotograficznym, chyba się zastanawia ... kiedy wyjdziemy na dwór wreszcie ... tato ..:( nie zanosi się ... kolejny antybiotyk nie trafiony ...Loteria w medycynie

24 stycznia, 2013

Dzień 24 Murzynek ....

Po ciężkiej pracy zostałem miło zaskoczony.... wieczór na słodko... Murzynek jest .... super.. do porannej kawy wręcz nieoceniony....

23 stycznia, 2013

Dzień 23. Czy Zuzia się zdziwiła?

Moim modelem była dziś moja córeczka Zuzia, bawiła się ze swoją pluszową stonogą :). Chwilowo nie mam na czym zdjęć za bardzo obrabiać .... więc poranne zadrapanie musi zostać ... :) pazury ma jak żyletki .... ta moja córcia.